- A podczas
operacji na Coruscant równie ż wyst ę powa ł pan pod fa łszywym na- zwiskiem? - Tak. - Ma pan zatem pewne poj ę cie o tym, jak to jest, kiedy si ę dzia ła potajemnie we wrogim otoczeniu, podobnie jak ka żdy szpieg? - Tak. - Czy nie by łoby rzecz ą naturaln ą dla tak inteligentnej osoby jak pan wykorzysta ć to, czego si ę pan nauczy ł, by spróbowa ć wykry ć ślady dzia łania szpiega, który znalaz ł si ę wśród was? - Mo ż liwe. - I tak by ło faktycznie, prawda, poruczniku? - Halla Ettyk roz ło ż yła rę ce. - Oceniał pan kolegów i zastanawia ł si ę , na ile mo że im pan zaufa ć , prawda? Mars na czole Pasha pog łębi ł si ę. - Tak. - A kapitan Celchu zajmowa ł wysokie miejsce na pa ń skiej li ście podejrzanych, czy nie tak? - Na skali od jednego do niesko ń czono ści da łem mu pi ęć punktów.