Corran zdawa ł
sobie spraw ę, ż e specyfik sk ładał si ę w du ż ej częś ci ze skirtopanolu i ż e powinien si ę tym martwi ć . Jedyny raz, kiedy by ł pod wp ły- wem skirtopanolu, dawno temu, podczas ć wicze ń w Akademii S łu ż by Ochrony Korelii, wyzna ł wszystkie swoje drobne przewinienia z okresu dzieci ń stwa. Sprawa by łaby zabawna, gdyby nie to, ż e jeden z kumpli ojca nadzorowa ł seminarium z technik prze- słuchiwania i dostarczy ł jego ojcu pe łen tekst spowiedzi Corrana. Ale Iceheart chyba nie... Kiedy zaczyna ł tę my śl, dok ładnie wiedzia ł, o co mu chodzi, ale samo wyobra żenie Ysanny Isard wystarczy ło, by o tym zapomnia ł. Corran wiedzia ł do ść, by zorientowa ć si ę , ż e narkotyk zaczyna dzia łać jak nale ży. J ę kn ął ze strachu i frustracji, czym zarobi ł sobie na brutalny cios wymierzony przez stra ż nika.