Cios i st
ę chły zapach Trandoshanina w po łączeniu ze strachem wywo łały w umy- śle Corrana straszliwe wspomnienia, które zacz ęły przemyka ć w szale ń czym tempie przez jego g łowę . Zobaczy ł holograficzny obraz male ń kich postaci zawieszonych w powietrzu przed sob ą. Troje z nich - dwóch ludzi i Quarrenka - siedzia ło w ciemnym k ącie kawiarni. Dwaj m ęż czy źni -jednym z nich by ł jego ojciec - byli zatopieni w roz- mowie. Ze sposobu, w jaki ojciec wycelowa ł palec w ni ż szego m ęż czyzn ę i rumie ń ców wyp ływaj ą cych na jego policzki, Corran pozna ł, ż e jest podniecony. Nagle na hologramie pojawi ł si ę Trandoshanin - łowca nagród w szerokiej pelery- nie zarzuconej na plecy. Jaszczur podszed ł do stolika, min ął go i szed ł dalej, a ż Corran zobaczy ł, jak jego zielona, pokryta łusk ą twarz zas łania g łow ę jego ojca.