Nie zaszed łeś
w szeregach Rebelii na tyle wysoko, by ś móg ł mi si ę na coś przyda ć... - a przynajmniej tak mi si ę wydaje. Ale jest oczywi ście mo żliwe, ż e uda ło ci si ę opiera ć przes łuchaniu, przynajmniej w pewnych dziedzinach. Corran potrz ąsn ął g łową . - Dorwałaś niew łaściwego faceta. - W takim razie musz ę chyba zrobi ć z ciebie w łaściwego faceta, co? - Zmru ży ła oczy, zirytowana, i przyjrza ła mu si ę ponownie. -Gdyby Gil Bastra nie wys łał ci ę na jakie ś zapadłe planetki, wcze śniej przy łączyłby ś si ę do Rebelii i zaszed ł o wiele dalej w jej hierarchii. Trafi łby ś pod skrzyd ła genera ła Crackena, a wtedy mog łabym z ciebie wyci ągn ąć mnóstwo interesuj ących informacji na jego temat. Z drugiej strony, mo ż li- we, ż e umie ści ł ci ę w Eskadrze Ł otrów, ż ebyś móg ł obserwowa ć Tycha Celchu i od- kry ć jego powi ą zania ze mn ą.