- Corran Horn
i ja przylecieli śmy tu przebrani za kuata ń skiego telbuna i jego ko- chank ę . Podczas podró ż y na Coruscant i ca ły nast ę pny tydzie ń byli śmy razem niemal bez przerwy. Jesteśmy przyjació łmi i wiele rozmawiali śmy. Halla Ettyk pokiwa ła głową . - Czy zwierzali ście si ę sobie? - Zwierzali śmy si ę z wielu rzeczy. - Czarnow łosa kobieta u śmiechn ęła si ę uprzej- mie. - Trudno jest utrzyma ć coś w tajemnicy przed osob ą , z któr ą si ę pozostaje w takiej blisko ści. - A Corran Horn swobodnie rozmawia ł z pani ą na róż ne tematy? - Sprzeciw. Pytanie bez zwi ą zku ze spraw ą . Iella spojrza ła na Nawar ę Vena. Drganie koniuszków g łowoogonów zdradza ło pewn ą nerwowo ść , ale Twi'lek zg łaszał sprzeciw w ka ż dym punkcie, w którym Halla spodziewa ła się , że to zrobi.