- Czy jednym
z elementów misji by ła obecno ść na Coruscant kapitana Celchu? Pash pokrę ci ł głow ą. - Znam tylko swoje rozkazy, pani komandor. Nie by ło w nich ż adnej wzmianki o zadaniach przydzielonych kapitanowi Celchu. - A zatem w momencie, gdy opuszcza ł pan baz ę , by uda ć si ę na Coruscant, gdzie według pana przebywa ł kapitan Celchu? - Sprzeciw! - Nawara wsta ł. - Pytanie bez zwi ązku, a ponadto oskar ż enie nie przedstawi ło dowodów, ż e świadek jest w stanie na nie odpowiedzie ć. Admira ł Ackbar powoli pokiwa ł g łową . - Sprzeciw podtrzymany. Przypuszczenia porucznika Crackena s ą bez zwi ą zku ze sprawą , komandor Ettyk. - Tak jest, panie admirale. - A pan, mecenasie Ven, nie musi mno ż y ć sprzeciwów. Zajmiemy si ę nimi po ko- lei, zrozumiano? Nawara przytakn ął. - Przyj ąłem upomnienie s ą du i b ę dę o nim pami ę tał.