- Sprzeciw podtrzymany.
Nawara u śmiechn ął si ę lekko, wracaj ą c do sto łu, Halla za ś nachmurzy ła si ę jesz- cze bardziej. - Bardzo dobrze. Prosz ę zatem powiedzie ć , czy rozmawia ła pani z porucznikiem Hornem, zanim polecieli ście z misj ą ? - Tak. - Powiedzia ła pani, ż e by ł zaniepokojony i poruszony. Czy uzna ła pani ten stan je- go umys łu za nietypowy? - Sprzeciw! Oskar żenie naprowadza świadka. - Proszę przeformu łować pytanie, pani komandor. - Oficer Dlarit, jakie wra ż enie zrobi ł na pani stan umys łu porucznika Horna? Erisi odsun ęła kosmyk w łosów za lewe ucho. - Mog łam zrozumie ć , ż e jest niespokojny. Wszyscy chcieli śmy ju ż w ko ń cu lecie ć i przekona ć si ę, czy nam si ę uda, czy nie. - A dlaczego by ł poruszony? - To niepodobne do Corrana. Janko5 89 Michael A.