Zosta ł wymieniony
jako zaginiony w akcji, ale cz ło- wiek uczy si ę , że zwykle oznacza to „martwy”, tyle ż e nie znalaz ło si ę do ść szcz ą tków, by potwierdzi ć identyfikacj ę cia ła. Spodziewa łem si ę , że nied ługo otrzymamy informa- cj ę o jego śmierci. Ettyk z łączy ła dłonie za plecami. - To nie by ła jedyna wiadomo ść o kapitanie Celchu, któr ą pan wówczas us łysza ł, zgadza si ę? - Tak. - Kto jeszcze o nim wspomina ł? - Porucznik Horn. - I co porucznik Horn powiedzia ł na temat kapitana Celchu? - Sprzeciw. Ś wiadek jest pytany o pog łoski. - Zg łaszam wyj ątek, admirale: o świadczenie, które powtórzy porucznik Cracken, zosta ło wypowiedziane wbrew interesom Horna. - Co takiego? - Nawara Ven rozdziawi ł usta ze zdumienia. - Jakim cudem to, co Corran powiedzia ł o oskarż onym, mog ło by ć wbrew interesom Corrana? Ettyk u śmiechn ęła się .